Przedszkole Nr 3

 ul. Baśniowa 1
 68-300 Lubsko

 tel. dyr. 68 4571875
 adm. 68 4571876
 Przedszkole Nr 3

 ul. Baśniowa 1
 68-300 Lubsko

 tel. dyr. 68 4571875
 adm. 68 4571876
 Przedszkole Nr 3

 ul. Baśniowa 1
 68-300 Lubsko

 tel. dyr. 68 4571875
 adm. 68 4571876

Biedronki

Opiekunowie

 

"BIEDRONKI” to dzieci cztero i pięcioletnie, opiekują się nimi:        

            nauczycielki

  • mgr Beata Przybylska-Kroczak
  •  Elżbieta Burda

 

woźna oddziałowa

  •  Irena Żurawicz

W miesiącu lutym

TEMATYKI KOMPLEKSOWE W MIESIĄCU LUTYM

W miesiącu lutym praca wychowawczo - dydaktyczna w grupie „Biedronek” skupiona jest wokół tematyk kompleksowych:

 

I, II „ ZIMA WOKÓŁ NAS ”

Cele ogólne:

  • określanie pogody i zjawisk atmosferycznych charakterystycznych dla zimy

  • opowiadanie obrazków o złożonej treści; porównywanie przedstawionych na nich sytuacji z własnym doświadczeniem

  • przyzwyczajanie dzieci do przebywania na świeżym powietrzu w chłodne dni i ubierania się odpowiednio do pogody i pory roku

  • dostrzeganie zagrażających zdrowiu i bezpieczeństwu dzieci podczas zabaw zimowych; zasady warunkujące ich bezpieczeństwo; (przeznaczenie termometru)

  • kształtowanie pożądanych nawyków prozdrowotnych na podstawie historyjek obrazkowych, utworów literackich i doświadczeń

  • poszerzanie zasobu słownika o wyrazy związane z zimą i sportami zimowymi, nabieranie wprawy w budowaniu dłuższych, wielozdaniowych wypowiedzi

  • rozwiązywanie zagadek słownych o znanych przedmiotach i zjawiskach

  • rozumienie potrzeby opiekowania się i systematycznego dokarmiania zwierząt zimą, podkreślenie i rozumienie roli leśnika

  • rozpoznawanie i nazywanie wybranych gatunków ptaków zimujących w Polsce

  • zapoznanie dzieci z powstaniem węgla i miejscem jego wydobycia

  • ilustrowanie ruchami treści wierszy i piosenek, wyrażanie swoich spostrzeżeń i przeżyć w formie plastycznej, rozwijanie twórczej ekspresji wielorakiej

  • przyzwyczajanie do zgodnego współdziałania w zespole (organizowanie wspólnych zajęć, zabaw z podziałem na role, pracy w grupie)

 

III „ ZIMOWE POTRZEBY ZWIERZĄT”

Cele ogólne:

  • poznawanie wybranych zwierząt żyjących w naturalnym środowisku ( nazwa, wygląd, sposób poruszania się i odżywiania, przykłady sposobów przystosowania do zimy)

  • obserwowanie ptaków gromadzących się w karmniku, rozpoznawanie i nazywanie niektórych z nich, np. wróbel, gołąb, sikorka, budzenie zaciekawienia nowymi, mniej znanymi gatunkami

  • rozumienie potrzeby dokarmiania ptaków w czasie zimy

  • przybliżenie dzieciom charakteru pracy leśnika i jego roli w opiece nad zwierzętami zimą

  • wdrażanie do rozumienia i określania kolejności występujących po sobie zdarzeń przedstawionych w historyjce

  • doskonalenie umiejętności budowania wypowiedzi w czasie przeszłym

  • wzbogacanie zasobu słownika o nowe nazwy odnoszące się do świata zwierząt i związane z nimi pojęcia

  • doskonalenie umiejętności samoobsługowych w zakresie ubierania i rozbierania się

IV „ KSIĄŻKA-PRZYJACIEL CO BAWI I UCZY”

Cele ogólne:

  • kształtowanie intelektualnego i emocjonalnego stosunku do książki jako źródła wiadomości i przeżyć

  • poznawanie zawodów związanych z powstawaniem książki; sposobem powstawania papieru (w tym wtórnego- recykling; prezentacja multimedialna)

  • przybliżenie dzieciom charakteru i miejsca pracy księgarza i bibliotekarki w toku bezpośredniej obserwacji; odwiedziny w bibliotece

  • rozwijanie zainteresowań czytelniczych i kształtowanie odpowiednich nawyków związanych z dbaniem o książki

  • słuchanie utworów literackich, w których występują postacie prezentujące postawy właściwe i naganne, rozpoznawanie ich i nazywanie, próby uzasadnienia swoich sądów moralnych

  • poznawanie utworów literackich przybliżających istotne dla bezpieczeństwa dzieci tematy; obcy, uwaga pies

  • wdrażanie do samodzielnego wyodrębniania i rozumienia głównej myśli utworu literackiego

  • zachęcanie do wymyślania własnych wierszyków, bajek lub opowiadań, tworzenie z nich książeczek obrazkowych

  • tworzenie atmosfery i warunków do podejmowania przez dzieci zabaw twórczych i teatralnych na bazie poznawanych utworów literackich

  • inspirowanie bajkami do zabaw i ćwiczeń uczących nazywania uczuć, sposobów zachowań wobec obcych

  • doskonalenie mowy wiązanej w czasie wypowiedzi na różne tematy związane z przeżyciami, zdarzeniami, treściami literatury dziecięcej, planowaniem pracy

  • organizowanie zabaw i ćwiczeń przygotowujących do nauki czytania

i pisania

 

NASZE PIOSENKI, WIERSZE I ZABAWY ZE ŚPIEWEM

 

ZIMOWA POLECZKA”- piosenka do nauki zabawy tanecznej

Zimową poleczkę , na śniegu i lodzie,

kochają bałwanki i tańczą ją co dzień.

Zimową poleczkę na soplach gra wiatr,

bałwanki się cieszą o tak, właśnie tak!

Ref.: Ha, ha, ha, ha, hi, hi, hi, hi

śniegowe bałwanki to my,

właśnie my (2 x)

 

Gdy w rękach miotełki, na głowach garnuszki,

z węgielków lśnią oczka i same mkną nóżki.

Zimową poleczkę na soplach gra wiatr,

bałwanki się cieszą – o tak, właśnie tak!

Ref.: Ha, ha, ha, ha, hi, hi, hi, hi

śniegowe bałwanki to my,

właśnie my (2 x)

 

ZIMA BIAŁA”- piosenka integrująca do zabaw naśladowczych

Przyjechała zima biała,

dużo śniegu nasypała.

Biały puszek z nieba leci,

więc się cieszą wszystkie dzieci.

Ref.: Zima, zima! Zjeżdżamy na sankach!

Zima, zima! Lepimy bałwanka!

Zima, zima! Rzucamy śnieżkami!

Zima, zima! Baw się razem z nami!

Przyjechały duże mrozy,

zaskrzypiały sanek płozy.

Wiatr roznosi dziś śnieżynki,

dla chłopczyka i dziewczynki.

Ref.: Zima, zima! Zjeżdżamy na sankach!

Zima, zima! Lepimy bałwanka!

Zima, zima! Rzucamy śnieżkami!

Zima, zima! Baw się razem z nami!

 

LEPIENIE BAŁWANKA-tekst- piosenka-instruktaż do naśladowania

Najpierw toczymy, toczymy, toczymy kule śniegowe,

Z nich ulepimy ręce, nogi, brzuszek, głowę.

Nosek, z marchewki, na głowie garnek i oto stoi…

śnieżny bałwanek.

Ref.: Śnieżny bałwanek, śnieżny bałwanek,

Z węgielków oczy, z marchewki nos,

Śnieżny bałwanek, śnieżny bałwanek,

Z śniegowych kulek zimowy gość.

 

ZIMOWA PIOSENKA- wiersz logorytmiczny do nauki i ilustracji ruchowej

Lubię śnieżek, lubię śnieg - klaskanie w dłonie

chociaż w oczy prószy. - „daszki” z rąk, kiwanie głową

Lubię mrozik, lubię mróz, - klaskanie w dłonie

chociaż marzną uszy. - pocieranie uszu dłońmi

Lubię wicher, lubię wiatr, - klaskanie w dłonie

chociaż mnie przewiewa. - kołysanie się ze skrzyżowanymi na piersiach rękoma

Lubię zimę! - klaskanie w dłonie

Idę w świat. - maszerowanie w miejscu

I wesoło śpiewam - powolny obrót wokół własnej osi

BAŁWANEK- rymowanka rysunkowa rozwijająca koordynację słuchowo- ruchową, utrwalająca właściwy kierunek kreślenia kół i linii; można rysować go różnymi narzędziami (palcem na różnych powierzchniach, farbą, kredą, na kaszy itp.)

Narysuję kulę, potem na niej dwie,

Oczy czarne plamki, kreska buzią jest.

Garnek to pół koła, a nosek- kuleczka,

Miotła to kreseczki, guziki- kółeczka.

 

ZIMA,ZIMA- zabawa logorytmiczna; do wykorzystania również jako masażyk relaksacyjny wg M. Kluza

Zima, zima za oknami, - przebieranie palcami lekko dotykając głowy dziecka

bawcie się dzieciaki z nami. – j / w

Zima, zima pada śnieg, - j / w

a my razem bawmy się: - j / w

Idą bałwanki-tup, tup, tup - naprzemienne dotykanie palcami wskazującymi pleców dziecka

Zjeżdżają sanki- siup, siup, siup – naprzemienne „ głaskanie pleców dłońmi” z góry na dół

Tańczą śnieżynki- tra-la-la-la - zataczanie kręgów na plecach obiema rękami

A my skaczemy –hop-sa-sa. – lekkie, rytmiczne „ klepanie” pleców obiema rękami

 

KTO TO?”- wiersz H. Ożogowskiej

Na podwórko już od rana

Dziwny gość zawitał.

Nie rusza się, nic nie mówi,

o nic się nie pyta.

Twarz okrągła, nos- kartofel,

Oczy- dwa węgielki,

Szyi nie ma, nóg nie widać,

A jak beczka wielki.

Koszyk stary jak kapelusz

ma na czubku głowy.

Kto to taki? Czy już wiecie?

To…bałwan śniegowy!

 

KSIĄŻKA- wiersz”
  W książeczce płynie rzeczka
 w książce szumi las,
 w prześlicznych tych książeczkach
 tysiące przygód masz.
 Więc kochaj i nie marnuj książki
 i kartek nie wyrywaj też.
 Najpierw dobrze umyj ręce
 a potem książkę bierz.

 

W KOPALNI- wiersz”

Górnik świdrem węgiel kruszy

z latarenki światło spływa.

Już wagonik z węglem ruszył,

winda w górę go porywa.

Jutro węgla bryły czarne.

kolejarze w świat powiozą.

A pojutrze piece nasze

będą grzały na złość mrozom.

 

NIE OTWIERAJ DRZWI- piosenka do słuchania i rozmowy

Co ja zrobić mam, w domu jestem sam,

a tu dzwoni ktoś, nieznany mi gość.

Ref.: Nie otwieraj, nie otwieraj, nie otwieraj drzwi!

Bo za drzwiami, bo za drzwiami może być ktoś zły! 2x

Ten za drzwiami ktoś, bardzo miły gość,

Mówi, że coś ma, i że mi to da.

Ref.: Nie otwieraj, nie otwieraj, nie otwieraj drzwi!

Bo za drzwiami, bo za drzwiami może być ktoś zły! 2x

Nie otworzę drzwi, może to ktoś zły,

Lepiej powiem mu :-„tata idzie tu!”.

Ref.: Nie otwieraj, nie otwieraj, nie otwieraj drzwi!

Bo za drzwiami, bo za drzwiami może być ktoś zły! 2x

 
LUTOWE ZABAWY DLA DUŻYCH I MAŁYCH
  • DINOZAUR”- zabawa logorytmiczna

Cel: kształtowanie podstawowych umiejętności słowno – rytmicznych i ruchowych

Dziecko rytmicznie powtarza poniższy tekst razem z dorosłym, łącząc mowę z odpowiednimi ruchami, z różną intonacją i różnym natężeniem głosu.

 

Idzie dinozaur do przodu, (idą dużymi krokami do przodu)

Idzie dinozaur do tyłu. (idą dużymi krokami do tyłu)

Rozgląda się wokoło (rozglądają się, stojąc w miejscu)

i ryczy wesoło. (krzyczą, uśmiechając się)

 

Idzie dinozaur: hop, hop, hop, (idą i podskakują rytmicznie)

w prawo krok, w lewo krok, (dalsze ruchy wg tekstu)

hop, hop, hop.

  • PADA ŚNIEŻEK”- humorystyczny wiersz do nauki

Pada śnieżek, pada śnieżek,

już ze śniegu mam kołnierzyk,

białe uszy i policzki,

i śniegowe rękawiczki.

 

  • SOLNY OBRAZEK” – zabawa plastyczna

Cel – rozwijanie wyobraźni twórczej i zdolności obserwowania efektów eksperymentowania

Za pomocą gąbek nakładamy na papier różne kolory farb, dowolnie je rozmieszczając. Na pokolorowaną kartkę równomiernie rozsypujemy sól

i obserwujemy co się wydarzy. Sól zapewne pochłonie nadmiar mocno rozwodnionej farby. Pozostawiamy kartkę do wyschnięcia, a następnie zsypujemy sól z jej powierzchni. Powstanie ciekawe tło, na którym dziecko może narysować czarnym flamastrem ilustrację .np .do swojej ulubionej książki.

 

  • BAJKOWA ZGADYWANKA” – rymowanka

Cel: kształtowanie świadomości fonologicznej, ćwiczenie koncentracji uwagi, mowy

i myślenia

Rodzic czyta wiersz „Bajkowa zgadywanka”. Dziecko uważnie słucha tekstu i dopowiada brakujące rymy (nazwy bajkowych postaci). Bawiąc się po raz pierwszy dorosły może delikatnie naprowadzać dziecko podając początek słowa (w przypadku postaci nie znanej dziecku, np. Pomiędzy walizkami dziewczynka z zapałka...)

 

Jedzie kareta na bal po świecie. A kto jest w tej karecie?

Przy oknie z lewej strony Kapturek. Jaki?............ (Czerwony)

Dalej na stercie poduszek malutki Tomcio ............(Paluszek)

Spoza wielkiego kosza śmieją się Jaś i .............. (Małgosia)

Uwaga! Oj, uwaga! To przecież Baba ............. (Jaga)

Koło lalki i misia stoi Sierotka .............. (Marysia)

Pomiędzy walizkami Dziewczynka z .............. (zapałkami)

A tam, gdzie największy tłok, zgrzyta zębami Wawelski ............ (Smok)

Ciekawe, czy już wiecie, kto jechał na bal w karecie?

 

  • JĘZYCZEK RYCERZEM” – zabawa artykulacyjna

Cel: nabywanie umiejętności świadomego kierowania ruchami narządów mowy

 

Rodzic czyta opowiadanie. Dziecko w trakcie czytania naśladuje jego treść za pomocą odpowiednich ruchów narządów mowy (wyrazy w ramce).

 

Twój język jest dzielnym rycerzem na pięknym rumaku. Rycerz bardzo się śpieszy, gdyż chce jak najszybciej uwolnić księżniczkę zamkniętą w wieży (kląskanie językiem). Nagle rycerz zobaczył zamek. Zatrzymał konia (prrrrr) i postanawia pójść dalej pieszo. Musi być bardzo ostrożny, żeby nie zobaczyła go wiedźma pilnująca księżniczki. Rozgląda się więc uważnie dokoła (język oblizuje ruchem okrężnym wargi).

Nagle zauważył wiedźmę. Szybko chowa się w głąb lasu (język chowamy w głąb jamy ustnej). Zrezygnowany postanowił wrócić po konia (język przesuwamy po podniebieniu). Ale nie pamięta gdzie go zostawił. Szuka po prawej i po lewej stronie (oblizujemy górne i dolne zęby). W tym czasie zapadł zmrok. Rycerz pomyślał, że w ciemności wiedźma na pewno go nie zauważy i postanowił wrócić. Przedarł się przez gęste krzewy broniące dostępu do wieży (język przeciskamy przez zaciśnięte zęby). Spojrzał w górę i w oknie na samym szczycie wieży zobaczył piękną księżniczkę. Zaczął się więc wspinać na górę (dotykamy językiem nosa, usta szeroko otwarte), potem wziął księżniczkę w ramiona i zszedł z nią na dół (dotykamy językiem brody, usta szeroko otwarte). Nagle zjawił się przed nimi jego piękny rumak, na którego wsiedli i odjechali (kląskanie językiem).

 

  • BAŁWANEK” – rymowanka rysunkowa

Cel - rozwijanie koordynacji słuchowo –ruchowej, utrwalanie właściwego kierunku kreślenia kół i linii; można rysować go różnymi narzędziami (palcem na różnych powierzchniach, farbą, kredą, na kaszy itp.)

Narysuję kulę, potem na niej dwie,

Oczy czarne plamki, kreska buzią jest.

Garnek to pół koła, a nosek- kuleczka,

Miotła to kreseczki, guziki- kółeczka.

 

  • ZIMOWA POLECZKA”- wiersz do nauki i ilustracji ruchowej

Lubię śnieżek, lubię śnieg - klaskanie w dłonie

chociaż w oczy prószy. - „daszki” z rąk, kiwanie głową

Lubię mrozik, lubię mróz, - klaskanie w dłonie

chociaż marzną uszy. - pocieranie uszu dłońmi

Lubię wicher, lubię wiatr, - klaskanie w dłonie

chociaż mnie przewiewa. - kołysanie się ze skrzyżowanymi na

piersiach rękoma

Lubię zimę! - klaskanie w dłonie

Idę w świat. - maszerowanie w miejscu

I wesoło śpiewam - powolny obrót wokół własnej osi

 

POCZYTAJ MI MAMO...

FRANEK NA KONKURSIE RYKÓW” – opowiadanie Pawła Księżyka

/o nieśmiałym dinozaurze- czytaj: dziecku/

 

Ze skraju puszczy ktoś obserwował okolicę. Był tak dobrze ukryty, że wśród liści widać było prawie wyłącznie jego wyraziste oczy, które przenikliwie wpatrywały się w przestrzeń dookoła. Gdyby jakieś zwierze tu podeszło na pewno wystraszyłoby się tego spojrzenia. Wyglądało tak jak gdyby należało do groźnej bestii przyczajonej tutaj w poszukiwaniu zdobyczy.

Te oczy należały do Franka – młodego dinozaura, który przychodził w to miejsce by podglądać zwierzęta na równinie. Nie był takim zwykłym dinozaurem – należał do gatunku tyranozurus rex. Były one najgroźniejszymi i najstraszniejszymi na ziemi. Dorosły tyranozaur sięgał swoją wielką głową szczytów najwyższych drzew. Jego paszcza pełna była wielkich i ostrych zębów zdolnych przegryźć lub nawet połknąć w całości wiele mniejszych zwierzaków. Nie na darmo w ich nazwie było rex, czyli król.

Franek był jeszcze młodziutki. Stojąc wyprostowany na dwóch łapach był niewiele wyższy od dorosłego człowieka. Jednak już teraz od przodu głowy do końca ogona był dłuższy od sporego auta. W każdym razie od tych samochodów, które spotykało się jako rysunki na ścianach jaskiń. Tyranozaury były wielkimi i groźnymi drapieżnikami, które polowały na inne zwierzęta. Ale nie Franek. I nie tylko chodziło o to, że był jeszcze mały. On po prostu wcale nie czuł się taki groźny jak inne. Gonitwa za zdobyczą nie wydawała mu się takim dobrym pomysłem, a na myśl o uczestnictwie w polowaniu dostawał gęsiej skórki.

Lubił za to gotować ze swoją Mamą w kuchni. Wynajdował w lesie przeróżne rośliny, którymi później przyprawiał potrawy tak by jak najwspanialej smakowały. To on jako pierwszy znalazł i przyniósł liście tymianku i posypał nimi pieczeń, która tak wszystkim smakowała ostatnim razem. Wszyscy go wtedy bardzo chwalili i gratulowali pomysłowości. A już najbardziej uwielbiał pieczenie ciast podawanych podczas najważniejszych świąt dinozaurów. Pracował nad nimi wtedy długo i w skupieniu. Musiały być one ogromne bo przecież wielkie dinozaury potrzebowały wielkich kawałków by chociaż dobrze poczuć smak.

Dzisiaj jednak nawet na to nie miał ochoty. Zbliżało się wielkie święto, w którym tego lata i on miał wziąć udział. To był najważniejszy dzień dla młodych tyranozaurów. Podczas święta odbywał się konkurs na najstraszniejsze głosy. Wszystkie dorastające młode miały wystąpić wobec całego stada i zaryczeć najgroźniej jak potrafiły. Tak żeby cały las wstrzymał oddech i wsłuchał się wystraszony. Taki to był egzamin wejścia w dorosłość dla tyranozaurów rexów.

A Franek wcale dobrze nie ryczał. Właściwie bał się nawet dobrze spróbować. Co dopiero stojąc przed wszystkimi na polanie podczas wielkiego święta. Może gdyby dużo ćwiczył to szło by mu lepiej. Ale jak tu nawet próbować kiedy dobrze nie wychodzi. Na myśl o tym aż jego dinozaura skóra cierpła mu na karku.

Był wieczór gdy wracał do jaskini po całym dniu. Już z daleka słyszał swojego Tatę, którego głos rozlegał się po całej okolicy gdy wołał coś do Mamy. Spotkał go przy wejściu do ich jaskini.

Jak tam? Wszystko gotowe na jutrzejsze święto? – spytał Tata

Franek spodziewał się tego pytania, ale wcale się na nie nie ucieszył. Nie miał nic dobrego do powiedzenia.

Tak Tato… – powiedział tylko cicho i nie podnosząc głowy.

Co się stało? Jutro wielki dzień. Nie cieszysz się? – dopytywał się ojciec

Ja nie chcę występować na dniu ryków… – odważył się powiedzieć. Ja chyba wcale nie potrafię…

No co Ty? Każdy dinozaur potrafi! – usłyszał w odpowiedzi

Tobie to łatwo mówić! Bo Ty tak wspaniale potrafisz zaryczeć! – wykrzyknął Franek

Posłuchaj synku. Myślisz, że jak się urodziłem to zaraz tak było? Oczywiście, że nie. Jak byłem mały to w ogóle mi to nie szło. Każdy potrafi ryczeć, ale żeby robić to dobrze to trzeba sporo ćwiczeń.

Tata uśmiechnął się do swoich wspomnień

Pamiętam jak kiedyś ukryłem się w krzakach przy wodospadzie by poćwiczyć. Nie chciałem, żeby ktoś słyszał jak próbuję bo dobrze mi nie wychodziło. To co z siebie na początki wydałem bardziej przypominało skrzeczenie wielkiej żaby… Słysząc to wszystkie zwierzęta z jeziorka zaczęły się strasznie śmiać. W pierwszej chwili zmieszałem się i zawstydziłem, ale po chwili… zacząłem też się śmiać razem z nimi. Bo ten mój ryk rzeczywiście był bardzo zabawny. A potem jeszcze dużo czasu na różne sposoby skrzeczałem, piszczałem, zgrzytałem, buczałem – za każdym razem śmiejąc się głośno.

Nikt się nie rodzi mistrzem ryków. Odgłosy które z siebie na początku wydajemy są zwykle nieudane, a często nawet śmieszne. Bawienie się nimi pozwoliło mi odkryć jak to najlepiej robić. Bez tego nie byłbym tak dobry jak jestem teraz. Tak jak nikt nie nauczy się chodzić bez wywracania się na początku.

Franek słuchał tego z otwartymi oczami i rozdziawioną buzią. Do głowy mu nie przyszło, że jego Tata nie umiał kiedyś groźnie ryczeć. A tymczasem on wspominając dawne czasy próbował teraz przypomnieć sobie najzabawniejsze odgłosy. Gdy zaskrzeczał jak żaba zaczęli się razem strasznie śmiać.

Teraz Ty! Spróbuj wydać z siebie najdziwniejszy głos jaki Ci się uda – powiedział Tata gdy złapali oddech.

Franek nadął się i dmuchnął z całej siły. Zabrzmiało to jak dźwięk, który wydaje ogromniasty bąk. Znowu zaczęli się razem śmiać. Potem jeszcze  do późnej nocy siedzieli przed jaskinią i bawili się potwornie hałasując.

Następnego dnia na konkursie wszyscy byli bardzo spięci i zdenerwowani. Wszyscy oprócz Frania. Nie umiał co prawda wydawać najgroźniejszych ryków w całym stadzie. Ale jak się bardzo postarał to przeciętnego mrówkojada mógł wystraszyć. Jednak nie to było najważniejsze. Przede wszystkim potrafił bawić się i śmiać z tego co robił. No i wiedział, że jeżeli będzie chciał ćwiczyć to może w to być całkiem dobry. Ale mistrzem przerażających głosów to on i tak nie chciał zostać.

Kiedy przyszła jego kolej i wystąpił to śmiechu i radości było co nie miara. Niektórzy co prawda krzywili się, że jak to… to wcale nie są straszne ryki i to nie tak powinno być. Ale i tamci zaczęli się w końcu śmiać razem ze wszystkimi. Franek oczywiście nie wygrał konkursu. Ale i tak bardzo był z siebie zadowolony. Mógł teraz trąbić i buczeć i wydawać takie odgłosy jakie chciał. I to niezależnie od tego kto to słyszał i co sobie o tym myślał. Bo najważniejsze, że on sam czuł że coś fajnego z tego powstaje. A radości było przy tym tyle, że brzuchy wszystkich od śmiechu bolały jeszcze następnego dnia. A kiedyś może będzie też konkurs na pieczenie ciast. A wtedy to już nikt nie będzie miał szans z Frankiem.

WARTO WIEDZIEĆ…

 

ROZMOWA Z PRZEDSZKOLAKIEM O ZASADACH BEZPIECZEŃSTWA W KONTAKTACH Z OSOBĄ OBCĄ

Bezpieczeństwo dziecka spędza sen z powiek nie jednemu rodzicowi. Czy jesteśmy w stanie zapewnić je w 100%?  Czego nauczyć dziecko na wypadek zgubienia się w supermarkecie? W jaki sposób przygotować się do wyjścia na masową imprezę? Jak mówić o zagrożeniach i ochronie przed nimi, aby nie wzbudzić w nim lęku i niepokoju?
Dorośli z różnych powodów nie rozmawiają z dziećmi na temat zagrożeń. Dlaczego? Obawiają się wzbudzić niepotrzebny lęk i strach u dziecka. Nie potrafią rozmawiać o ważnych i trudnych sprawach. Boją się, że mogą w ten sposób pozbawić dziecko beztroski związanej z dzieciństwem. W przypadku zagrożeń związanych z molestowaniem seksualnym dochodzi starach przed tym, że dziecko może w niezdrowy sposób zacząć interesować się sprawami seksualnymi.
W Wielkiej Brytanii przeprowadzono niedawno badania z udziałem dzieci, w których dorosły zachęcał do tego, aby dziecko poszło z nim poszukać pieska, który się zgubił (badania odbyły się za zgodą rodziców i opiekunów). Większość badanych dzieci odeszło z placu zabaw z obcym mężczyzną. Dlaczego dzieci wyraziły zgodę, mimo zapewnień rodziców, że wcześniej były ostrzegane przed takimi sytuacjami? Odpowiedź jest prosta. Od najmłodszych lat dzieci uczone są posłuszeństwa wobec osób dorosłych.Nawet jeśli dziecko „przygotowano” wcześniej na taką okoliczność, to w realnej sytuacji o wiele trudniej prawidłowo zareagować. Dlatego przypominajmy dziecku, że nie powinno rozmawiać z osobami obcymi lub przyjmować od obcych prezentów. Warto też zaznaczyć, że „normalny” dorosły nie prosi nigdy

o pomoc dziecko, tylko innego dorosłego.


Wiek przedszkolny to odpowiedni czas na to, aby rozpocząć naukę prawidłowego reagowania w sytuacjach zagrożenia. I nie dotyczy to tylko zagrożeń ze strony dorosłych, ale także rówieśników, czy zwierząt. Czytanie tematycznych książeczek może poprzedzić tego typu rozmowę. Wydawnictwo Media Rodzina w ramach serii Mądra Mysz wydało kilka takich pozycji. Są to następujące tytuły: Maks nie rozmawia z obcymi”, „Zuzia nie korzysta z pomocy nieznajomego”, „Zuzia się zgubiła. Ciekawą pozycją jest również książeczką Nie pójdę z nieznajomym. Podczas rozmowy musimy pamiętać o odpowiednim doborze słownictwa, adekwatnym do wieku dziecka. Pamiętajmy, aby dziecka nie wystraszyć, co w konsekwencji może oznaczać lęk przed wyjściem na swój ulubiony plac zabaw.
Dziecko w wieku przedszkolnym powinno znać swoje imię i nazwisko oraz jeden z telefonów alarmowych i numer do swoich rodziców. Powinniśmy je nauczyć, że w przypadku zagrożenia należy głośno krzyczeć wołając o pomoc, a jeśli zaistnieje potrzeba wymachiwać jednocześnie rękami i nogami. Dziecko, które zaczyna zwracać na siebie uwagę staje się „niepożądanym obiektem” dla oprawcy. Jeśli dojdzie do zgubienia się w miejscu, gdzie znajduje się duża ilość osób,  dziecko powinno wiedzieć, że najlepiej zwrócić się o pomoc do osoby publicznej, np. ekspedientki czy ochroniarza. Dziecko nie powinno oddalać się z miejsca zgubienia.
 
Podczas zabawy możemy  odgrywać odpowiednie scenki, aby utrwalić informacje przekazane dziecku.
Ciekawym pomysłem jest także wykonanie „regulaminu przebywania na placu zabaw”, którego punkty wymyślają wspólnie rodzic i dziecko. 
 
A jeśli dojdzie do najgorszego? 
Co zrobić kiedy nasze dziecko zaginie? Należy pamiętać, że w przypadku zaginięcia małych dzieci bardzo ważna jest pierwsza godzina od jego zniknięcia, dlatego w takim przypadku należy niezwłocznie zgłosić sprawę policji oraz pod bezpłatnym numerem 116 000prowadzonym przez Fundację Itaka, czynnym przez 24 h/dobę, 7 dni w tygodniu.
 

Ewa Kostoń - właścicielka sklepu niewierzewbociana.pl, filozofka, edukatorka seksualna, mama 5-letniej Mai

 

 DRODZY RODZICE;

1.W przedszkolu organizujemy bezterminową zbiórkę wszelkiej makulatury (najlepiej „ciężkiej” typu: katalogi, gazety kolorowe, zniszczone książki itp.).

Pieniądze uzyskane z jej sprzedaży to jedyne źródło finansowego wsparcia dla bieżących, drobnych potrzeb placówki min. elementy do dekoracji sali głównej sali balowej podczas karnawału czy koszty wywoływania zdjęć do kroniki przedszkolnej itp. Prosimy więc o pamięć i wsparcie z góry dziękując.

 

2.W okresie zimowym pamiętamy o konieczności dokarmiania ptaków pozostających u nas na zimę i odwiedzających nasz karmnik.

Prosimy w miarę możności o włączenie się do akcji ich dokarmiania poprzez zakup kulek pokarmowych dla ptaków i ziaren słonecznika.

Dziękujemy w imieniu własnym i dzieci.